Reklama: Partnerzy:


Nakręcona akcja ciągle się rozkręca

Chorzowianin 2012-02-22 | Komentarzy: 3
Wystarczy dziewięć tygodni, by ktoś otrzymał wózek, albo pięć, by pojechał na rehabilitację. Akcja „Wkręć się w pomaganie” na tyle się... rozkręciła, że teraz potrzeba tylko tygodnia, by zebrać tonę korków.
Nakręcona akcja ciągle się rozkręca

Nakrętki można przynieść do SP nr 15 w Chorzowie | fot. Chorzowianin.tv

Jeden kilogram to jeden złoty. Aby zebrać kilka tysięcy złotych, trzeba więc zebrać kilka ton nakrętek.  

 Arek Habrzyk, uczeń Szkoły Podstawowej nr 15 ma w domu specjalny pojemnik, w którym systematycznie zbiera plastikowe korki. - Cała rodzina zbiera nakrętki i tam wrzuca – relacjonuje. Podobnie jest w domu Karoliny Śliwki. - Większośc uczniów jest w to zangażowane – dodaje z dumą dziewczyna.

W szkole podstawowej nr 15 akcja „Wkręć się w pomaganie” toczy się już pełną parą co najmniej od dwóch lat.

- Od początku działalności w naszej szkole udało się zebrac około 9 ton – wylicza Andrzej Wierzbicki, koordynator akcji w Chorzowie.

Zbierają nie tylko dzieci z „piętnastki”. Plastikowe korki dostarczają do szkoły w Chorzowie II uczniowie innych chorzowskich szkół.

Kiedy już uzbiera się pokaźna ilość, worki z nakrętkami ze szkoły trafiają dalej do firm, które skupują plastik.

Skromna kiedyś akcja, którą zapoczątkował były wikariusz parafii św. Barbary, ks. Piotr Larysz, rozwinęła się do prawdziwej medialnej machiny. Inicjatywę promuje z rozmachem przygotowana strona internetowa. Jednak nie o medialny szum chodzi. Dyrektor piętnastki uważa, że akcja ma sporo walorów wychowawczych.

- Uczymy dzieciaków pomagać innym, dlatego cel akcji jest jak najbardziej trafiony – przyznaje Aleksandra Rabenda, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 15. Ważne jest też rozwijanie świadomości ekologicznej młodych ludzi. - To wszystko inaczej trafiłoby do kosza. A tak otrzymujemy podwójną korzyść – zauważa A. Wierzbicki.

Fundacja Kawalerów Maltańskich wyznacza, dla kogo będą zbierane fundusze. Obecnie akcja trwa na rzecz dwóch dziewczynek., Natalii z Będzina i Magdaleny z Łazisk Górnych. Wśród osob, którym akcja pomogła są też chorzowianie.

Sebastian Michalik 20 lat temu uległ nieszczęśliwemu wypadkowi. Od tego czasu porusza się na wózku inwalidzkim. Przed dwoma laty dzięki pomocy akcji dostał wymarzony wózek inwalidzki, trzynaście kilo lżejszy od poprzedniego, co bardzo ułatwiło mu poruszanie się.

- Wiedziałem, że korki pomagają ludziom. Nie wiedziałem, że aż na taką skalę – mówi S. Michalik. Nie przypuszczał, że w ciągu niespelna roku uda się zebrać 9 ton nakrętek. Tyle trzeba było, by kupić wózek za 9 tysięcy złotych.

Teraz akcja jest tak popularna, że zbierają prawie wszyscy. Jedną tonę można zebrać nawet w tydzień. Warto więc „wkręcić się w pomaganie” i zamiast wyrzucić nakrętkę do kosza... wspomóc akcję.

Korki można zanosić do Szkoły Podstawowej nr 15 przy ul. 3 Maja.
(pam)

Reklama:

Dyskusja:

~Hilary

IP: 188.117.*.*

2012-02-23 06:56:43

Super! Popieram. U mnie w domu też się je zbiera. Nic nas to nie kosztuje, a możemy pomóc.

~Kasia

IP: 188.117.*.*

2012-02-24 00:09:32

Też zbieram i wrzucam do pojemnika który mieści się w pobliskim sklepie

~pati89

IP: 95.48.*.*

2012-02-24 21:57:06

Super akcja, dzięki, że jest jeszcze na świecie ktoś wrażliwy na potrzeby innych, dzięki ks. Piotrze

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.