Piękno śląskiej godki

Chorzowianin 2009-03-10
XVIII Konkurs Recytacji w Gwarze Śląskiej „Śląska Ojczyzna Polszczyzna”. Ponad 30 uczestników zjechało się do IV LO im. Marii Skłodowskiej-Curie w Chorzowie. Wcześniej wyłoniono laureatów konkursu dla szkół gimnazjalnych. Finał zorganizowano w Miejskim Domu Kultury „Batory” [TV].
Piękno śląskiej godki
– Jeszcze kilka lat temu zdarzało się, że dzieci często zapominały tekstu. Dziś wiedzą, że jak pomylą się, to nie mają szans na nagrodę. Nauczyciele już kilka miesięcy przed konkursem zaczynają przygotowania – mówi Iwona Zarzycka, organizatorka konkursu dla gimnazjalistów, polonistka. Podkreśla, że głównym celem konkursu jest popularyzacja gwary. – Nie chcemy, żeby nauczyciele ganili uczniów za mówienie po śląsku. Kiedy na mojej lekcji ktoś coś powie gwarą, zachęcam, by przetłumaczył to na literacką polszczyznę – dodaje I. Zarzycka.

W tegorocznej edycji wzięli udział uczniowie z dziewiętnastu szkół regionu.
Grand Prix konkursu zdobyła Daria Sosna z Gimnazjum nr 15 w Bytomiu. Pierwsze miejsce zajął Jakub Skurzok z gimnazjum w Istebnej, drugie zajęła Beata Milewska, z chorzowskiego Zespołu Szkół Integracyjnych, a trzecie Kamil Hanejko z Gimnazjum nr 11 w Bytomiu.

Po raz pierwszy w konkursie wzięli udział uczniowie podstawówek. Konkurs Śląska Ojczyzna Polszczyzna odbył się 24 lutego w Szkole Podstawowej nr 27 im. Miłośników Ziemi Śląskiej. Do konkursu zgłosili się uczniowie z Chorzowa, Bytomia, Świętochłowic i Siemianowic.

- Poziom był bardzo wysoki. Mogę nawet zaryzykować stwierdzenie, że niektóre maluchy o głowę przebijają gimnazjalistów – mówi Małgorzata Watola, jurorka, nauczycielka historii i bibliotekarka w SP 27. Jak mówi, to wyjątkowa szkoła. Jest dumna z tego, że można w niej mówić gwarą. – Na szczęście są domy, w których jeszcze się godo. I to jest piękne – zachwyca się nauczycielka.

Patrycja Piskorz ze Szkoły Podstawowej nr 17 w Chorzowie, laureatka konkursu dla uczniów podstawówek zdobyła wyróżnienie w konkursie dla gimnazjalistów. – Bardzo lubię recytować. Interpretacja była najtrudniejsza. Na konkurs przyszłam dla zabawy – mówi uczennica. Ubrała się w śląski strój. Pomogła mi go skompletować moja pani. Dobrze się w nim czuję, choć na co dzień nie chodziłabym w nim, bo jest trochę ciężki – uśmiecha się.

Wielki finał

Do IV LO im. M. Skłodowskiej-Curie zjechała się młodzież z różnych zakątków Śląska, m.in. z Wodzisławia, Bierunia, Istebnej, Bytomia. Każdy chciał wypaść najlepiej.

- Uczestnik tego rodzaju konkursów musi dobrze recytować. Poza tym ma dodatkową trudność, bo musi recytować w gwarze śląskiej – mówi Grzegorz Zarzycki, organizator „Śląskiej Ojczyzny Polszczyzny”, polonista. – W naszym jury od lat zasiadają wybitni znawcy gwary śląskiej, pracownicy naukowi. Uczestnicy konkursu muszą się naprawdę postarać, żeby odnieść sukces - dodaje.

Te starania było widać gołym okiem. Wielu uczestników i uczestniczek przywdziało regionalne stroje. Nie zabrakło też aktorskich popisów. – Świetne jest to, że młodzież ubiera się w regionalne stroje, wyciągnięte gdzieś z kufra babci. Większość z nich chce jednak grać, a to błąd, liczy się bowiem tekst i umiejętność recytacji, a nie aktorstwo – stwierdza G. Zarzycki. Organizator konkursu podkreśla, że dziś nie trzeba opowiadać już wiców, że coraz częściej młodzież recytuje teksty własne związane z ich przestrzenią życiową - W ten sposób można mówić o rzeczach poważnych, nawet egzystencjalnych - zaznacza.

– Słyszeliśmy kilka gwar, które funkcjonują w tej terytorialnej odmianie dialektu śląskiego. Były między innymi gwary śląska środkowego, przemysłowego, mieliśmy gwarę istebniańską, słyszeliśmy mazurzenie. Wszytko to mieści się w obrębie tego dialektu – mówi prof. Helena Synowiec, przewodniczącą jury.

Najlepiej z recytacją poradziła sobie Ewelina Liszka z Bierunia. – Stres był ogromny, nogi się uginały. Nie spodziewałam się tego, że zajmę pierwsze miejsce – przyznaje zwyciężczyni. – U mnie w domu się godo, tradycję trzeba zachować. Moja cała rodzina jest ze Śląska, z czego jestem bardzo dumna. Śląsk jest moją ojczyzną - dodaje.

Jury przyznało trzy wyróżnienia. Trafiły one do Aliny Prochasek, Pawła Kiermaszka i Darii Sosny. Trzecie miejsce zdobył Szymon Staniszewski, drugie Jakub Skurzok.

- Teksty do recytacji przygotowano bardzo dobrze. Poza konkursem, na korytarzu słyszałam jak młodzież rozmawia gwarą, wtrąca do tego potoczne słownictwo. I w tej różnorodności wyraża się piękno tego dialektu – mówi prof. H. Synowiec.

Zobacz relację video:

pam, wojz

Reklama:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.