Pod opiekę Królowej Sudetów

Chorzowianin 2011-04-20 | Komentarzy: 0
Wyjątkowy pomysł na trzydniowe wyjazdowe rekolekcje wielkopostne sprawdził się w maciejkowickiej Szkole Podstawowej nr 25 już po raz dziesiąty. W tym roku społeczność szkoły udała się do Krzeszowa, głównego sanktuarium diecezji legnickiej.
Pod opiekę Królowej Sudetów

Uczestnicy rekolekcji przysłali pozdrowienia do naszej redakcji

Najpierw, jak zwykle, Msza Święta w Maciejkowicach, a potem – w drogę! - Przystankiem na trasie było zwiedzanie zamku Książ – opowiada Agnieszka Matysek z czwartej klasy. Budowla i jej otoczenie wywarły na stuosobowej grupie ogromne wrażenie, wszyscy ciekawi byli już jednak Krzeszowa. 
Po zameldowaniu na miejscu korzystano z uroków czasu wolnego, a dzień zakończono wspólną śpiewającą modlitwą i projekcją filmu o życiu Jezusa Chrystusa.
- Następny dzień zaczęliśmy Mszą świętą w Bazylice, gdzie poszliśmy zaraz po pysznym śniadaniu przygotowanym przez szkolne panie kucharki – relacjonuje czwartoklasistka Ola Eisermann. W bazylice wysłuchano m.in. opowieści rekolekcjonisty o Całunie Turyńskim i oglądano replikę tej cennej relikwii, wykonaną w skali 1:1. Spotkano się także z księdzem kustoszem sanktuarium i z przewodnikiem zwiedzano Bazylikę Mniejszą Wniebowzięcia NMP, Kościół św. Józefa oraz Mauzoleum Piastów Śląskich, gdzie spoczywają książęta Bolko I i Bolko II. Później była jeszcze Droga Krzyżowa na kalwaryjskich dróżkach, a popołudnie przeznaczono na tradycyjny element wyjazdów – konkurs plastyczny dla młodszych uczniów i konkurs wiedzy biblijnej „Oremus” dla starszych.
W Bazylice znajduje się słynny, obecny w Krzeszowie od XIII wieku, wizerunek Matki Boskiej Łaskawej – Królowej Sudetów, uznawany za jeden z najstarszych obrazów maryjnych w Europie. Legenda głosi, że wizerunek pochodzenia bizantyjskiego trafił do Krzeszowa z Rimini. W roku 1997 r. papież Jan Paweł II dokonał koronacji wizerunku.
- Trzeciego dnia pojechaliśmy do Jawora – opowiada Agnieszka Krzemień z czwartej klasy. – Zwiedziliśmy ratusz, gdzie w Sali Rajców niektórzy mogli zasiąść w fotelu burmistrza. A ponieważ pomieszczenie przypominało nieco salę sądową, poczuliśmy się jak w serialu o sędzi Wesołowskiej – uśmiecha się dziewczynka.
W Jaworze chorzowianie odwiedzili jeszcze piękny ewangelicki Kościół Pokoju, jedną z największych europejskich budowli drewnianych o funkcji sakralnej, pochodzącą z przełomu lat 1654-1655.
- Wyjazdowe rekolekcje udają nam się, bo całe szkolne środowisko dokłada do tego przedsięwzięcia swoją cegiełkę. W miarę możliwości w drogę rusza z nami maciejkowicki proboszcz, ks. Paweł Bul, którego przychylnością się cieszymy, jadą wszyscy wychowawcy, wspierani przez nauczycieli i pracowników szkoły. Jadą kucharki, które przygotowują większość posiłków dla uczestników, wieziemy własne ciasta – opowiada Jolanta Motyka, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 25. – W tym roku byłam szczególnie zbudowana wiedzą, którą uczniowie popisywali się w konkursie „Oremus”, a także zachowaniem uczestników, które pozostawało bez zarzutu przez cały czas rekolekcji, choć nie tylko nasze doświadczenie pedagogiczne pokazuje, że w tak licznej grupie różne rzeczy mogą się wydarzyć – dodaje.
Jolanta Motyka zapowiada, że wkrótce, materiałami z tegorocznego wyjazdu do Krzeszowa, domknięte zostaną przygotowania publikacji podsumowującej rekolekcyjną dekadę szkolnej historii. Być może, ze względu na koszty przedsięwzięcia, od przyszłego roku szkolne rekolekcje nie będą mieć już takiego rozmachu jak do tej pory. Rozważana jest organizacja wyjazdów jednodniowych. Ostateczna decyzja jednak jeszcze nie zapadła. Niełatwo ją podjąć, bo wszyscy zdążyli już pokochać niezwykłe rekolekcje.

Wyjazdowe Rekolekcje Szkoły Podstawowej nr 25 im. Stanisława Hadyny
2002 Kalwaria Zebrzydowska
2003 Częstochowa i Piekary Śląskie
2004 Góra Świętej Anny
2005 Brenna, Wisła, Panewniki
2006 Szczyrk Górka i Kraków-Łagiewniki
2007 Licheń
2008 Ludźmierz i Zakopane
2009
Niepokalanów i Warszawa
2010 Tyniec, Tenczyn, Wadowice
2011 Krzeszów, Jawor




Krzeszów
Historię tego miejsca zapoczątkowali w roku 1242 czescy benedyktyni, a rozwijali cystersi, sprowadzeni przez księcia świdnickiego, Bolka I. W 1426 roku klasztor i okoliczne wioski niszczą husyci. Odbudowa możliwa jest dopiero po blisko stu latach, przy wsparciu Stolicy Apostolskiej. Opat Bernard Rosa, który obejmuje funkcję w roku 1660 przeprowadza renowację klasztoru, budowę kościoła św. Józefa, 33 stacji Kalwarii oraz kaplicy betlejemskiej. Jego staraniem na pobliskim wzgórzu wyrasta kaplica św. Anny. Do Krzeszowa przybywa „śląski Rembrandt”, Michael Willman. Dzieło opata kontynuują jego następcy. W 1728 roku rozebrano stary kościół i rozpoczęto budowę nowej, barokowej świątyni wraz z klasztorem, mauzoleum i domem opata. Czasy świetności miejsca kończy pochodząca z roku 1810 decyzja króla pruskiego Fryderyka III. Na jej mocy zakonnicy muszą opuścić miejsce, majątki przechodzą zaś w ręce państwa pruskiego. Zabytkowy kompleks podupada. W roku 1924 przybywają tu znów benedyktyni, przedstawiciele zakonu, który przed laty dał początek temu miejscu. Trudnym okresem jest czas II wojny światowej, gdy III Rzesza organizuje w klasztornych zabudowaniach miejsce internowania śląskich żydów i obóz przejściowy jeńców wojennych.
Po zakończeniu wojny swój dom znalazły tu siostry benedyktynki ze Lwowa. Od roku 1970 gospodarzami Krzeszowa są polscy cystersi.
KrzyK

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.