Chorzowianie nie złożą swoich projektów uchwał

Chorzowianin 2014-02-07 | Komentarzy: 15
Podczas ostatniej sesji Rady Miasta radni nie przegłosowali zmiany statutu Chorzowa. Przepadła tym samym propozycja obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej, dająca mieszkańcom możliwość wniesienia własnych projektów uchwał.
Chorzowianie nie złożą swoich projektów uchwał

Obywatelska inicjatywa uchwałodawcza dawałaby chorzowianom możliwość wniesienia pod obrady Rady Miasta własnych projektów uchwał. Jednak pod takim projektem, według propozycji prezydenta, musiałoby wcześniej podpisać się tysiąc osób mieszkających w Chorzowie. Podczas sesji autopoprawką prezydenta próg ten zmieniono na 500 osób.

Propozycja prezydenta to trzecie podejście w tej sprawie. Wcześniej, dwukrotnie, podobny pomysł zgłaszali radni Prawa i Sprawiedliwości. Ostatnia próba w październiku 2011 roku zakończyła się fiaskiem.

Podczas lutowej sesji Rady Miasta Krzysztof Chromy, sekretarz Chorzowa, zaproponował, aby zamiast adresu zameldowania podpisujący się pod obywatelską inicjatywą podawali adres zamieszkania, bez numeru pesel.

Dyskusja nad uchwałą w sprawie o zmianie uchwały nr XLII/803/09 Rady Miasta Chorzów z 29 października 2009 roku w sprawie Statutu Miasta Chorzów była długa i burzliwa. Poniżej przytaczamy ją niemal w całości.

Czytaj też: 41. sesja Rady Miasta. Czytaj relację

- Uważamy, że proponowana zmiana statutu jest wyrazem populizmu i próbą wprowadzenia mieszkańców w błąd. Pozornie daje się nowe możliwości mieszkańcom, to jest grupa 1000 mieszkańców miałaby, w myśl uchwały, prawo wnieść pod obrady Rady Miasta projekt uchwał, podczas gdy już dziś bez zmiany statutu nie 1000, a 10 czy 5, a nawet jeden mieszkaniec może wnieść projekt uchwały pod obrady Rady Miasta. Wystarczy przekonać do tej uchwały jednego radnego, ponieważ każdy radny ma prawo zgłosić projekt uchwały pod obrady. Jeśli ktoś chce poparcia 100, 1000, czy więcej mieszkańców to może to także robić dziś, bez zmiany statutu – mówił Adam Trzebinczyk, przewodniczący klubu Wspólny Chorzów.

Jacek Nowak, radny Prawa i Sprawiedliwości, mówił, że cieszy się, że taki projekt wszedł pod obrady. – Jakiś czas temu radni PiS też to proponowali.(…). Trochę mnie martwi ten wysoki poziom – 1000 podpisów. (…). Radni PiS proponują zmniejszenie tej liczby do 500. (…). W skali kraju też wystarczy przekonać dwóch, trzech posłów by przygotowali odpowiednią ustawę, ale jest też możliwość by mieszkańcy przedłożyli swój projekt. (…). Jeżeli w ciągu kadencji pojawią się dwie, trzy takie uchwały to ja będę się cieszył. (…). Powinniśmy się przychylić do tej propozycji. Jeżeli okaże się, że w ciągu dwóch, trzech miesięcy zostaniemy zasypani dziwnymi propozycjami to podniesiemy ten próg. (…). Nie wiem, czy nie byłoby bezpieczniej, gdyby były to osoby zameldowane w Chorzowie.

Radny w imieniu klubu PiS złożył poprawkę zmniejszającą liczbę podpisów z 1000 do 500.

– 1000 osób to jest jednak dość dużo podpisów, to jest napisane co najmniej. W związku z tym należy podejrzewać, że taki proces zdobywania, pozyskiwania podpisów będzie wyglądał w taki sposób. Puka ktoś do domu, ktoś otwiera, ktoś kogoś do domu wpuszcza. Wiadomą rzeczą jest, że osoby starsze, samotne, otwierają drzwi. Ja nie wiem, czy to nie jest też takie otwarcie drogi, którą różne grupy, które nie mają tak do końca czystych interesów, będą pod tym płaszczykiem wchodziły do domówi i powołując się na nasz statut będą takie rzeczy robić. Może to, że tak powiem, zwiększyć przestępczość – mówiła Mariola Roleder, radna Wspólnego Chorzowa. Radna zaznaczyła także, że na szczeblu państwowym pracuje się nad wprowadzeniem odpowiednich zmian dotyczących tego typu projektu. Dodała, że zmienia się też ustawa o zameldowaniu. Zaznaczyła, że numer pesel powinien zostać. – Tak, by na liście nie pojawiły się tzw. martwe dusze.

Tomasz Krawczyk, radny Wspólnego Chorzowa, mówił, że podobał mu się złożony wcześniej projekt PiS. Pytał, kto będzie sprawdzał poprawność zebranych podpisów. – Identyfikuje nas pesel. Kto będzie odpowiedzialny za taką listę?

Tomasz Piecuch, radny Wspólnego Chorzowa, przekonywał, że ta uchwała jest niepotrzebna. Dodał, że wystarczy do swojego pomysłu przekonać jednego radnego. Radny mówił też o wdrażaniu ludzi do samorządności. – Potrzebna jest większa informacja dla mieszkańców, że mogą takie projekty składać, przychodzić na komisje rady miasta, dyżury radnych. Ta uchwała nie jest potrzebna nam do tego, aby samorządność się rozwijała.

Piotr Wróblewski, radny Prawa i Sprawiedliwości, mówił, że projekt tej uchwały jest ciekawą inicjatywą. – W takiej zbiurokratyzowanej instytucji jaką jest Rada Miasta czasem trudno przekonać zespoły radnych. Taka obywatelska inicjatywa jest świetnym wentylem bezpieczeństwa, żeby radni nie zapomnieli o mieszkańcach.

- Rada nie może działać pod presją. Działanie pod presją jest złe. Takim największym działaniem pod presją jest przykład Piłata, który też zrobił nie tak jak chciał. Nie możemy działać tak, że 1000 ludzi podpisze, to my to przegłosujemy. My jesteśmy odpowiedzialni za to miasto i za tych ludzi, którzy po kilku latach zobaczą, że nie mieli racji. W związku z tym, jeżeli chcemy ludzi uaktywniać, proponuję, żeby pan przewodniczący zrobił taką skrzynkę, gdzie można wrzucać swoje pomysły, a w prasie poinformować, że mieszkańcy mają taką możliwość. Proponuję też zapraszać chorzowian na komisje i w ten sposób ich uaktywnić. Natomiast nie zmuszać do latania po 1000 mieszkań, żeby zbierać podpisy nad rzeczą słuszną, którą chcą zrobić – mówił Ryszard Sadłoń, radny Wspólnego Chorzowa. Radny zaznaczył, że nie zdarzyło mu się, żeby nie współpracował z mieszkańcami.

Jacek Nowak mówił, że nikt nie zmusza mieszkańców do zbierania 1000 podpisów. – Dalej każdy mieszkaniec może przyjść do Ryśka, do Krzyśka czy do mnie i powiedzieć – panie radny mam taki pomysł, proszę złożyć projekt uchwały. Nikt nikogo nie zmusza. Ale czemu się koledzy ze Wspólnego Chorzowa boicie tego, że jednak się w Chorzowie zorganizuje grupa, która będzie chciała coś przeprowadzić. I tak glosować będziemy my. Jak ktoś wymyśli niebieski asfalt, to na pewno nikt za tym nie zagłosuje. Dlaczego się boicie się, że ktoś, grupa poza radnymi, zrobi swój projekt?

- Czy pan uważa, że jak jesteśmy przeciwko czemuś to się boimy? To zdrowy rozsądek – mówił Marek Kopel, wiceprzewodniczący Rady Miasta. - Rada została wybrana przez mieszkańców, odpowiadamy za to, co robimy. Uchwały nasze, które podejmujemy muszą rozwiązywać jakiś problem, albo miasta, albo mieszkańców. Nie powinniśmy bić piany, bo nam za to nie płacą. W wielu miastach podjęto tego typu uchwały, bo one sprawiają wrażenie, że coś daje się mieszkańcom. Jak sprawdzicie państwo to uchwały te są nierealizowane, w praktyce one nie funkcjonują. Ale jest ten moment napisania, uchwalenia. Niczego ta uchwała nie daje mieszkańcom. Wszystko, co ta uchwała miała dać, to mieszkańcy dzisiaj mają na łatwiejszych warunkach. Dzisiaj 5 mieszkańców, 10, 1, 20, ma projekt uchwały, chce go stworzyć, podjąć tego trudu stworzenia projektu uchwały to go tworzy. Chce zebrać 1000 podpisów żeby stworzyć to zbierze 1000 podpisów, 10 tysięcy. Ma tylko jeden warunek. Jeśli uważacie, że on jest głupi, to jest wasze zdanie. Dziś po prosu musi przyjść i przekonać jednego radnego. Tylko jednego radnego musi przekonać, że to jest mądre. Nic więcej. I uważacie że ta uchwała coś więcej daje? To cygaństwo, po prostu zwykłe łudzenie ludzi, że daje wam coś więcej. Nic więcej. Kompletnie nic - dodał wiceprzewodniczący.

- Nie zgadzam się z tym, że monopol na mądrość, na wiedzę mają tylko radni. A zwłaszcza radni Wspólnego Chorzowa. Dlatego tą uwagę chciałem przekazać i równocześnie jestem w całej rozciągłości za projektem, który został przedawniony i przychylam się do wniosku PiS-u dotyczącym zmniejszenia granicy do 500 podpisów – mówił Krzysztof Hornik, radny Platformy Obywatelskiej.

- Żyjemy w XXI wieku, w czasach, kiedy zachęcamy mieszkańca do wzięcia odpowiedzialności za miasto i za kraj. Temu służy budżet obywatelski, coś, co się absolutnie w Chorzowie sprawdziło. Zostały wybrane projekty, są już zrealizowane lub są w trakcie realizacji. Mieszkańcy mają większe poczucie, że to oni za tym zagłosowali. Ten parking na 3 Maja to nie jest sukces radnych. To także ich decyzja, ich głos. Demokracja nie kończy się w dniu wyborów, kiedy ktoś daje głos na prezydent i radnego. Ta demokracja jest cały czas. To jest pojęcie może nieco abstrakcyjne, ale to jest ważne dla tych ludzi, których powinniśmy zachęcać do zaangażowania się w miasto, sprawy miejskie. Jaki procent mieszkańców chodzi głosować? W wyborach samorządowych trzydzieści, trzydzieści parę procent. W wyborach na prezydenta, prezydenta kraju 50 procent. Czyli są ludzie w mieście, o których powinniśmy zabiegać. Ja osobiście uważam, że wybory na prezydenta Chorzowa są dziesięć razy ważniejsze dla przeciętnego chorzowianina, niż wybory na prezydenta kraju. Bo kompetencje gminy na jakość życia mieszkańców są o wiele, wiele większe. Dajmy szanse mieszkańcom, by mogli zaangażować się i wziąć także współodpowiedzialność za to miasto – mówił Marcin Michalik, zastępca prezydenta Chorzowa ds. gospodarczych.

Pod koniec dyskusji Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa, autopoprawką zmniejszył ilość podpisów z 1000 do 500.

Za uchwałą głosowało 12 radnych (PO, PiS, SLD), przeciw 13 (WCh). Uchwały nie podjęto.

- Inicjatywa uchwałodawcza mieszkańców to pożyteczna rzecz, która mobilizuje mieszkańców do współodpowiedzialności za nasze miasto. Dziwię się radnym, że nie poparli tej inicjatywy. Taką możliwość wprowadzono już w wielu miastach. Ta niechęć radnych "Wspólnego Chorzowa" wynika zapewne z faktu, że trudno im się pogodzić z myślą, że zwykli mieszkańcy mogliby mieć swoje pomysły i realizować swoje projekty. Radni opozycji i były prezydent Marek Kopel wciąż myślą stereotypowo: skoro zostaliśmy wybrani to tylko my mamy mandat, aby być reprezentantami wspólnoty samorządowej. Nazywanie przez pana wiceprzewodniczącego Marka Kopla inicjatywy uchwałodawczej cygaństwem, czy populizmem pozostawię bez komentarza – powiedział po zakończeniu sesji Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa.

wojz

Reklama:

Dyskusja:

~Nostradamus

IP: 87.99.*.*

2014-02-07 15:17:45

Wieszczę potężne zmiany osobowe w składzie przyszłej Rady Miasta. A dotyczy to wszelkich opcji politycznych. Wszakże Chorzowanianie nie są ciemną masą, pozbawioną własnego zdania.

~

IP: 31.61.*.*

2014-02-07 18:04:25

Panie Michalik kobiety realizowane ,a będące w trakcie realizacji,to w.g pana nie jest to samo?

~mariolka

IP: 31.61.*.*

2014-02-07 18:05:34

Miało być obiekty

~Chorzowianin

IP: 89.74.*.*

2014-02-08 19:31:47

"Czy pan uważa, że jak jesteśmy przeciwko czemuś to się boimy? To zdrowy rozsądek – mówił Marek Kopel, wiceprzewodniczący Rady Miasta. - Rada została wybrana przez mieszkańców, odpowiadamy za to, co robimy. Uchwały nasze, które podejmujemy muszą rozwiązywać jakiś problem, albo miasta, albo mieszkańców. Nie powinniśmy bić piany, bo nam za to nie płacą." Panie Kopel, Pan i rozsądek - do Pana to przecież nie pasuje!!! Rada faktycznie ( chyba przez pomyłkę Pana wybrano)została wybrana przez mieszkańców i macie służyć miastu i jego mieszkańcom , natomiast już na kilku sesjach nawet nie bijecie piany za pieniądze wyborców, ale sabotujecie pracę władz miasta i pozostałych radnych i szkodzicie mieszkańcom. Podziękujemy Wam za to jesienią przy urnach wyborczych.

~skandal

IP: 89.70.*.*

2014-02-08 20:58:11

Wspólnie dla Chorzowa mają mieszkańców za nic. Kolejny raz towarzystwo pana Kopla się skompromitowało i pokazało, że gardzą wyborcami.

~megaskandal

IP: 79.163.*.*

2014-02-09 18:07:34

A platforma to jedyne ugrupowanie,które kocha chorzowian,co za bzdury pisze kolejny platfus ...które z kotalą kompromituje się codziennie,zamiast obiecanych wielkich przemian w Chorzowie mamy pseudodyskusyjki o niczym,cóż ja kotali juz podziękuję!

~Chorzowianin

IP: 159.245.*.*

2014-02-10 14:43:02

Megaskandal, oczywiście masz prawo podziękować Kotali, ja tez nie twierdzę, ze go kocham chociazby za to, ze próbuje zarówno On jak i Kopel zamieść pod dywan sprawę kradzieży pieniędzy z kasy U.M. Kotala ma również parę spraw, które mnie b. denerwują, ale nie mozna dopuścić do tego, że Kopel wróci na stołeczek. On i jego szczekacze muszą zwolnić miejsca dla młodych!!!!!!!

~goja70

IP: 164.127.*.*

2014-02-10 19:08:17

Podziękujemy za brak zaufania radnym WCh przy kolejnych wyborach, nie zapomnimy...nigdy nie pozwolimy wrócić Im do władzy.

~Widzący

IP: 79.163.*.*

2014-02-11 08:12:56

Tak platforma w aglomeracji ma swoich prezydentów w dwóch miastach Chorzowie i Świętochłowicach i niestety inni się nie dali nabrać, a Bytom to ich nawet pogonił ....tacy są świetni, że u nas będą odchodzić ze swoją zieloną wyspą w listopadzie !

~hans

IP: 89.0.*.*

2014-02-11 10:50:34

Szwajcaria wszystko dyskutuje z ludem i mają najbardziej ogarnięty kraj na świecie tak samo chciał Korfanty uczynić z Autonomicznym Śląskiem. 100 lat później tacy goście jak Kopel, Otto Żabol plus ekipa WCh rujnuje miasto które kiedyś nosiło miano Królewskiego!!!!!

~Obywatel

IP: 89.73.*.*

2014-02-12 08:49:08

To się nazywa arogancja władzy , lata które rządzili miastem utwierdziły ich w przekonaniu że mają monopol na dobre pomysły a głupi obywatele są potrzebni tylko w czasie wyborów.

~Widzący

IP: 79.163.*.*

2014-02-12 09:52:55

Obywatelu arogancję władzy mamy obecnie w wykonaniu Partii Obłudy obiecanki POprawy bytu w zależności,gdzie PO zostają wytknięte błędy są na porządku dziennym,a efekty zerowe,tak jak ta inicjatywa uchwałodawcza ,co da wniesienie jakiejś uchwały skoro radni jej nie uchwalą....jedynie kolejne bicie piany!Kto będzie przygotowywał te uchwały pod względem prawnym?Ale jest powód ,aby znowu zaatakować opozycję...żenada ,tylko głupi to kupi!

~Obserwator

IP: 89.73.*.*

2014-02-12 13:51:28

Ale ja nie twierdzę ze PO robi inaczej, co wcale nie zmienia faktu że uzurpowanie sobie prawa do wszelkich decyzji słusznych czy nie tylko przez radnych którzy na dodatek bardzo często zmieniają swoje przekonania po wyborach jest błędem. Jak napisał hans w Szwajcarii takie problemy są rozwiązywane w bardziej cywilizowany sposób. Mieszkaniec miasta musi mieć świadomość że współrządzi a nie jest tylko rządzony. Tak buduje się społeczeństwo obywatelskie.

~Widzący

IP: 79.163.*.*

2014-02-12 15:47:11

Obserwatorze vel Obywatelu teraz napisałeś,że chcesz ,aby powstało w Chorzowie społeczeństwo obywatelskie,cóż wymaga ono aktywności obywateli! Skoro tak bardzo cię to interesuje to napisz mi w ilu konsultacjach społecznych organizowanych przez urząd uczestniczyłeś i czego dotyczyły? A może też jak POlityk takie sobie snujesz nic nie znaczące opowiastki?Naprawdę wierzysz ,że tacy radni i urzędnicy z urzędu miasta Chorzowa nie współpracują z mieszkańcami ...bzdury piszesz!A co do Szwajcarii to zdecydowanie jej potencjał gospodarczy nie wynika z społeczeństwa obywatelskiego,a raczej dość dyskusyjnego przejęcia pewnego kapitału w bardzo niepewnych czasach,kedy w większości krajów Europy szalała wojna !

~Obywatel Chorzowa

IP: 213.158.*.*

2014-02-17 08:45:31

Kotala naobiecywał w kamanii gruszki na wierzbie i nic z tych obietnic nie zrealizował. Jedyne co zrobiL to podniósł ceny wody w mieście. Nie można zapominać o tym co PO zafundowała z wywozem śmieci. Kolejna podwyżka. No tak, za meble, nową limuzyne i wyjazdy do Chin i Cannes ktoś musi zapłacić. Dlatego teraz na siłę stwarza pozory pseudo inicjatyw. Niech lepiej nie szasta naszymi pieniędzmi na zabawy z Dodą i inne bzdury to wystarczy. Chorzów rósł w siłę przez lata, teraz tylko stagnacja.

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.