Człowiek w masce
Chorzowianin 2010-04-13
Wziął udział w rozgrzewce, potem ćwiczył strzały na bramkę, na gierkę wewnętrzną było jeszcze za wcześnie. Liczy się jednak to, że wreszcie zobaczyliśmy go na boisku. Andrzej Niedzielan po 37 dniach przerwy - w specjalnej masce - znów trenował z „niebieskimi”.
6 marca „Wtorek” zderzył się z Łukaszem Hanzelem z Zagłębia Lubin i doznał złamania kości jarzmowej. Uraz był na tyle poważny, że piłkarz musiał się poddać operacji. Cały czas jednak podkreślał, że jak najszybciej chce wrócić na boisko, że zależy mu na tym, by jeszcze w tym sezonie wystąpić choć w jednym spotkaniu. Wiele wskazuje na to, że zdąży zagrać może nawet w kilku meczach Ekstraklasy!
Wszystko za sprawą specjalnej maski chroniącej twarz. Niedzielan pofatygował się po nią do Niemiec. - Jest leciutka, bardzo wytrzymała, dokładnie taką samą ma Demichelis (Martin, argentyński piłkarz - przyp. red.) z Bayernu Monachium - pisał na swoim blogu napastnik Ruchu.
W poniedziałek po raz pierwszy zobaczyliśmy Niedzielana na treningu „niebieskich”. Było oczywiste, że nie będzie ćwiczyć „na pełnych obrotach”. Żadnych starć z przeciwnikami, żadnych strzałów głową. Bardziej chodziło o to, by przyzwyczaić się do czegoś, co będzie towarzyszyć piłkarzowi w ciągu najbliższych tygodni. - Niezbyt przyjemnie się gra z czymś, co masz na głowie i cię uciska - powiedział po pierwszych zajęciach o swojej masce. Wziął udział w rozgrzewce, potem poćwiczył strzały na bramkę, na gierkę wewnętrzną przyjdzie jeszcze czas. Kiedy możemy zobaczyć go w spotkaniu ligowym? Z pierwszych ostrożnych prognoz wynika, że może jeszcze w kwietniu.
Tymczasem w terminarzu gier „niebieskich” doszło do kilku zmian. Z powodu żałoby narodowej odwołane zostało spotkanie 24. kolejki Ekstraklasy z Odrą Wodzisław. Nie odbędzie się także kolejny mecz - wyjazdowy z Lechią Gdańsk (miał być rozegrany w piątek, następnie w niedzielę). Nie podano nowej daty.
Fot. Norbert Barczyk/Agencja Press Focus
Gala przełozona. Mecze też.
Wszystko za sprawą specjalnej maski chroniącej twarz. Niedzielan pofatygował się po nią do Niemiec. - Jest leciutka, bardzo wytrzymała, dokładnie taką samą ma Demichelis (Martin, argentyński piłkarz - przyp. red.) z Bayernu Monachium - pisał na swoim blogu napastnik Ruchu.
W poniedziałek po raz pierwszy zobaczyliśmy Niedzielana na treningu „niebieskich”. Było oczywiste, że nie będzie ćwiczyć „na pełnych obrotach”. Żadnych starć z przeciwnikami, żadnych strzałów głową. Bardziej chodziło o to, by przyzwyczaić się do czegoś, co będzie towarzyszyć piłkarzowi w ciągu najbliższych tygodni. - Niezbyt przyjemnie się gra z czymś, co masz na głowie i cię uciska - powiedział po pierwszych zajęciach o swojej masce. Wziął udział w rozgrzewce, potem poćwiczył strzały na bramkę, na gierkę wewnętrzną przyjdzie jeszcze czas. Kiedy możemy zobaczyć go w spotkaniu ligowym? Z pierwszych ostrożnych prognoz wynika, że może jeszcze w kwietniu.
Tymczasem w terminarzu gier „niebieskich” doszło do kilku zmian. Z powodu żałoby narodowej odwołane zostało spotkanie 24. kolejki Ekstraklasy z Odrą Wodzisław. Nie odbędzie się także kolejny mecz - wyjazdowy z Lechią Gdańsk (miał być rozegrany w piątek, następnie w niedzielę). Nie podano nowej daty.
Fot. Norbert Barczyk/Agencja Press Focus
Gala przełozona. Mecze też.
(fab)
Reklama:

