Dobrze, że... faworytem jest Austria

Chorzowianin 2010-07-29 | Komentarzy: 0
- To dla nas bardziej komfortowa sytuacja - mówi Waldemar Fornalik, trener Ruchu. Pierwszy mecz III rundy eliminacji Ligi Europejskiej już w czwartek (29.07.) na Cichej.
Dobrze, że... faworytem jest Austria
W dwóch pierwszych rundach eliminacji LE „niebiescy” byli rozstawieni. Szachtiora Karaganda pokonali 2:1 i 1:0. Z maltańską ekipą Valletta FC wygrać się nie udało, Ruch awansował po dwóch remisach (1:1 i 0:0). Trenera Waldemara Fornalika trochę oburzyły komentarze w niektórych tytułach prasowych, że wyniki z Maltańczykami to wstyd.

- Wstyd to jest wtedy, gdy się coś komuś ukradnie - podkreśla szkoleniowiec „niebieskich”. - Nie uważam, że musimy się wstydzić meczów z Vallettą. Przecież w rewanżu mieliśmy wszystko pod kontrolą, dopiero w kilku ostatnich minutach mecz nam się spod niej wymknął.

Nie ma co rozpamiętywać poprzedniej fazy, bo przed naszym zespołem kolejne - znacznie większe - wyzwanie. W III rundzie eliminacji LE Ruch zmierzy się z Austrią Wiedeń. Pierwszy mecz już w czwartek (29.07., godz. 18.00) w Chorzowie.

- Poprzeczka jest teraz zawieszona wyżej. Po raz pierwszy nie wystąpimy w roli faworyta i... wszyscy są z tego powodu zadowoleni. To dla nas bardziej komfortowa sytuacja - twierdzi Fornalik.

Znacznie większy komfort chorzowianie mają także z rozpracowaniem rywala. Obu poprzednich przeciwników w LE znali raczej słabo, Austria zaś... - Nie stanowi dla nas niewiadomej. Dzięki trenerowi Wyrobkowi (oglądał mecz II rundy: Siroki Brijeg - Austria - przyp. red.) mamy informacje dużo obszerniejsze - kontynuuje trener Ruchu.

Krzysztof Nykiel, obrońca Ruchu, zaznacza, że bez względu na klasę rywala mobilizacja w zespole powinna być jednakowa. Z drużyny wiedeńczyków najgroźniejszy - jego zdaniem - może być Roland Linz. Napastnik Austrii strzelił dwa gole w ostatnim spotkaniu ligowym z LASK Linz.

Bez względu na to, jak potoczy się czwartkowe spotkanie w Chorzowie, trener Fornalik jest zadowolony z możliwości sprawdzenia swoich sił w europejskiej rywalizacji. - Wolę grać mecze o stawkę w Lidze Europejskiej, nawet w takim stylu (jak ostatnio z Maltańczykami - przyp. red.), niż podniecać się wygraną 6:0 z Rozwojem Katowice czy 1:0 z którąś z naszych drużyn ligowych. Spotkania w pucharach to duży kapitał - kończy trener „niebieskich”.

W pierwszym spotkaniu z Austrią Fornalik nie będzie mógł wystawić Gabora Straki, który pauzuje za kartki. Prawdopodobnie zastąpi do Marcin Malinowski.
(fab)

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.