Hat-trick Janoszki na jubileusz!

Chorzowianin 2010-04-21 | Komentarzy: 0
„Niebiescy” w dniu jubileuszu rozegrali spotkanie ligowe z Odrą Wodzisław. Mimo przeciętnej postawy, zdołali wyszarpać niezwykle cenne trzy punkty. - Całe szczęście, bo już się bałem, że jubileusz będzie zepsuty - powiedział Wojciech Grzyb, pomocnik Ruchu.
Hat-trick Janoszki na jubileusz!
Mimo iż nasz zespół walczy o europejskie puchary, zaś Odra o utrzymanie, to we wtorkowy wieczór na Cichej nie było widać między nimi różnicy. Chorzowianie zagrali przeciętne spotkanie. Rozpoczęli je bez podstawowych napastników - Niedzielana, Zająca czy Sobiecha (ten ostatni wszedł w II połowie). Trener Waldemar Fornalik ustawił zespół z pięcioma pomocnikami i osamotnionym Arkadiuszem Piechem z przodu. Kibice zastanawiali się, czy siła ofensywna Ruchu przez to nie zmaleje, ale...

Po meczu o taktyce nikt już nie rozprawiał, bo „niebiescy” odnieśli zwycięstwo i strzelili trzy gole! Wszystkie - Łukasz Janoszka, dla którego był to pierwszy hat-trick w Ekstraklasie. - I pierwszy w ogóle. Nie przypominam sobie, żebym wcześniej strzelił trzy bramki - mówił „Ecik”.

Janoszka otworzył wynik meczu w 11 minucie, wykorzystując precyzyjne dogranie Wojciecha Grzyba. Świetnie więc dla Ruchu spotkanie się zaczęło, ale... potem do głosu doszli goście. Przed przerwą wyrównał Brasilia, a w 67 minucie Aleksander Kwiek wykończył „podręcznikową” kontrę.

„Niebieskim” zajrzało w oczy widmo porażki, która mocno skomplikowałaby ich walkę o grę w Lidze Europejskiej. - Był moment, że miałem już czarne myśli, że ten jubileusz nie tyle nie zostanie podkreślony, ale wręcz zepsuty. Pokazaliśmy charakter, w trudnej sytuacji potrafiliśmy się podnieść, a Łukasz był niebywale skuteczny - mówił Wojciech Grzyb.

W 83 minucie to on - po raz drugi - asystował Janoszce. A w 86 minucie stadionem na Cichej wstrząsnęła eksplozja radości. Po rzucie rożnym na przedpolu Odry zrobiło się wielkie zamieszanie, Janoszka najpierw nie trafił w piłkę, ale za moment miał okazję do poprawki. Tym razem już celnej!

- Wydawało się, że dowieziemy ten wynik do końca. Niestety przysnęliśmy znowu - smucił się bramkarz Odry Arkadiusz Onyszko.

Hat-trick Janoszki na jubileusz 90-lecia - pewnie mało kto napisałby taki scenariusz. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż piłkarzowi Ruchu Odra wyjątkowo „leży”.

- Coś w tym jest. Łukasz w dwumeczu z drużyną z Wodzisławia strzelił przecież w sumie aż pięć goli. Te bramki weryfikują wszystko. To, co zrobił złego - a zdarzały mu się też gorsze momenty - idzie w zapomnienie - cieszył się trener Waldemar Fornalik.

Ruch Chorzów - Odra Wodzisław 3:2 (1:1)

Bramki: Janoszka 3 (11, 83, 86) - Brasilia (45), Kwiek (67).
Żółte kartki: Straka - Brasilia, Velicky, Kwiek, Kowalczyk.
Sędziował: Piotr Siedlecki (Warszawa). Widzów 6500.
Ruch: Pilarz - Nykiel, Grodzicki, Stawarczyk, Sadlok - Grzyb (90+1. Jakubowski), Baran, Straka, Pulkowski (72. Stefański), Janoszka - Piech (57. Sobiech).
Odra: Onyszko - Kłos (89. Chmiest), Kowalczyk, Dymkowski, Velicky - Szalamberidze (61. Kolendowicz), Cantoro, Malinowski, Kwiek, Brasilia (82. Woś) - Bueno.

Trenerzy o meczu

Marcin Brosz (trener Odry): - W sytuacji, jakiej jesteśmy, każdy punkt jest dla nas jak tlen. Niestety gra się przez 90 minut. Nie wystarczy być skoncentrowanym, trzeba być megaskoncentrowanym. Kluczowa była bramka na 2:2, a trzeci gol dla Ruchu był tylko tego konsekwencją.

Waldemar Fornalik (trener Ruchu): - Jesteśmy bardzo zadowoleni, że uczciliśmy jubileusz zwycięstwem. Nie był to dla nas łatwy mecz, dobrze, ze podnieśliśmy się z tej trudnej sytuacji. Wygrana to taki bonus - z dedykacją dla wszystkich, którym zależy na Ruchu.
Michał Fabian

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.