Kolekcjonerka złota

Chorzowianin 2010-09-07 | Komentarzy: 0
Ten rok jest dla Moniki Hojnisz wyjątkowo udany. Po zdobyciu mistrzostwa Europy juniorek w biathlonie, w zimowej i letniej odmianie, chorzowianka przygotowuje się do letnich mistrzostw świata. A na początku września została multimedalistką mistrzostw Polski.
Kolekcjonerka złota
Monika przed tygodniem naz sukcesem wróciła z Mistrzostw Europy w biathlonie letnim w słowackiej miejscowości Osrblie. Zdobyła złoto w biegu pościgowym juniorek i srebro w sztafecie łączonej. W biathlonie letnim - zamiast biegu na nartach - zawodniczki walczą w crossie (na mistrzostwach Europy) albo na nartorolkach (na mistrzostwach świata).

Hojnisz twierdzi, że ostatni sukces nie ma bezpośredniego przełożenia na starty zimowe. - Latem nie wszystkie kraje wystawiają reprezentacje. Nie ma na przykład silnych Norweżek, które startują tylko zimą. Są z kolei kraje, które trenują typowo pod biathlon letni. Na Słowacji furorę zrobili gościnnie występujący Kenijczycy. Przyjechało trzech chłopaków, którzy zupełnie nie potrafili strzelać (sprawdziliśmy: spudłowali niemal wszystkie próby - przyp. red.), ale ich bieg... To było coś pięknego! - mówi nam Monika Hojnisz.

Po sukcesie na ME chorzowianka nie miała czasu na świętowanie. Zbliża się bowiem kolejna duża impreza - mistrzostwa świata w biathlonie letnim. Odbędą się one na Jamrozowej Polanie w Dusznikach Zdroju (19-26 września). Monika udała się tam pod koniec sierpnia, by poznać trasę, ale nie była pewna, czy będzie mogła na niej potrenować. Dlaczego? - Organizatorzy mieli czas, by się przygotować. Ale... jak to w Polsce bywa, słyszałam, że na ostatni moment robili drogę - śmieje się chorzowska biathlonistka.

Świetnym przetarciem przed MŚ były mistrzostwa Polski w biathlonie letnim w Kościelisku (1-4 września). Monika zdominowała rywalizację, wygrywając wszystkie starty - w biegu indywidualnym, sprincie i biegu pościgowym. Pokonała nie tylko koleżanki z kadry juniorek, ale także seniorki. Za jednym zamachem zgarnęła nie trzy, lecz... aż sześć złotych medali! Regulamin przewidywał bowiem wspólny start seniorek i juniorek, a następnie sporządzenie osobnych klasyfikacji.

Obserwując postępy, jakie ostatnio poczyniła 19-letnia zawodniczka UKS Lider Katowice, nasuwa się pytanie: czy trafi ona wkrótce do kadry seniorek? Ostatnio Polski Związek Biathlonu zatrudnił nowego trenera. Jest nim Norweg Jon Arne Enevoldsen, którzy będzie prowadzić zarówno kadrę żeńską jak i męską.

Jak swoje szanse ocenia M. Hojnisz? - Za poprzednich trenerów z Ukrainy (kobiety prowadziła Nadia Biłowa - przyp. red.) słyszałam, że jeszcze jestem za młoda, że przyjdzie na mnie czas. Nowego trenera nie znam, nie wiem, jakie ma plany. On też chyba dopiero rozeznaje możliwości zawodniczek, bo skład kadry olimpijskiej jest taki sam, jak za poprzednich trenerów. Na razie skupiam się na występach w juniorkach, wolę nie zapeszać - tłumaczy Monika Hojnisz, która na razie znajduje się w kadrze młodzieżowej.

Pozostaje więc cierpliwie czekać i... sięgać po kolejne laury w rywalizacji juniorskiej. Po MŚ w biathlonie letnim Monika wyjedzie na lodowiec, by przygotowywać się do sezonu zimowego. W nim imprezą numer 1 będą mistrzostwa świata juniorów w Novym Meste (Czechy), na przełomie stycznia i lutego 2011 roku.
Michał Fabian

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.