Marsz Pamięci
- Delegacje szkół przeszły w ciszy, spokoju i milczeniu, podejmując historiozoficzną refleksję nad społecznością ludzi, naszych sąsiadów, którzy współtworzyli dorobek materialny miasta, jego kulturę i historię, a których już nie ma. Nie pozostało po nich, w wyniku zbrodni ludobójstwa, Shoah, zbyt wiele. Nie możemy jednak usunąć Ich z pamięci świadomych obywateli, chcących współtworzyć, międzynarodową wspólnotę ludzi pragnących żyć, w okolicznościach pokojowego rozwoju – mówi Krystian Kazimierczuk, opiekun Klubu Miłośników Historii. - My nauczyciele, pedagodzy, wychowawcy ludzie formacyjnej pracy nad duchem młodego pokolenia zachęcamy do budowania kultury pamięci o społeczności Żydów Chorzowa – dodaje.

Marsz przeszedł z ogrodów AZSO do pobliskiego Parku pod Kasztanami, gdzie usytuowany jest pomnik upamiętniający społeczność żydowską Chorzowa. Wydarzeniu towarzyszył panel dyskusyjny z udziałem m.in. Alexa Danziga z Instytutu Yad Vashem i Andrzeja Sznajdera, dyrektora katowickiego oddziału IPN.

- W dziejach ludzkości nie było okrutniejszej zbrodni niż Holokaust. W dzisiejszych dniach, trudnego XXI wieku, wszyscy, na skutek okoliczności zmieniającego się ładu i porządku światowych wartości, życia codziennego, rozumiemy i czujemy wyraźniej, czym, może stać się pogarda życia ludzkiego – mówi Krystian Kazimierczuk. - Wojna, terroryzm, kryzys migracyjny, brak poszanowania dziedzictwa religijnego i kulturowego, to zjawiska i procesy społeczne, rozwijające się bardzo dynamicznie na naszym kontynencie. W poczuciu odpowiedzialności za losy przyszłych pokoleń, a w szczególności, społeczności uczniowskiej naszego miasta, którego historia, tak bardzo związana jest z pluralizmem narodowościowym, społecznym, kulturowym i religijnym, budowanym przez lata historii Królewskiej Huty – Chorzowa, przez Polaków, Niemców i Żydów, pragniemy przypomnieć o tych wszystkich humanistycznych wartościach, formujących serca, umysły i charaktery młodych obywateli Chorzowa – podsumowuje.
Reklama:



Dyskusja: