Niedźwiedź uprawniona do gry. Ruch zdejmie wyjazdową klątwę?
W meczu z Koroną Iwona Niedźwiedź zagrać nie mogła, podpowiadała koleżankom z trybun. W sobotę zadebiutuje w Ruchu | Fot. Marcin Bulanda
Wygrana 25:22 z Koroną Kielce pozwoliła piłkarkom KPR Ruch odskoczyć od ostatniego zespołu tabeli - UKS PCM Kościerzyna - na dystans sześciu punktów. - Złapałyśmy oddech i na pewno zdobyłyśmy sporo pewności siebie - podkreśla skrzydłowa Joanna Rodak. - Te punkty były nam potrzebne, żeby uwierzyć w nasze możliwości, umiejętności. Dziewczynom dadzą na pewno pozytywnego kopa - dodaje trener Krzysztof Przybylski.
Czytaj także: Ruch przerwał serię porażek. Grając bez Iwony Niedźwiedź
Co ważne, chorzowski zespół poradził sobie w ostatnim spotkaniu bez Iwony Niedźwiedź, która została zakontraktowana przez Ruch, ale z Koroną zagrać nie mogła z uwagi na kwestie proceduralne. W następnym spotkaniu doświadczona rozgrywająca zadebiutuje w koszulce z "eRką". - Związek uprawnił już Iwonę do gry w Ruchu - informuje nas wiceprezes "Niebieskich" Krzysztof Zioło.
Debiut "Iwo" przypadnie na ostatnią kolejkę rundy zasadniczej. Dziesiąty w tabeli Ruch zagra na parkiecie wspomnianego zespołu z Kościerzyny (11.). Wygrana chorzowianek oznaczać będzie duży krok w stronę utrzymania, porażka skomplikuje sprawę.
Iwona Niedźwiedź tak komentuje sytuację swojego nowego zespołu w walce o pozostanie w Superlidze.
- Plan Klaudiusza Sevkovicia (prezesa Ruchu - przyp. red.) na to, żebym ja tu była z tymi młodymi dziewczynami, jest głównie po to, by ten zespół zaczął zbierać punkty. Widzieliśmy w meczu z Koroną, że bardzo brakuje rzutu z drugiej linii. A bez rzutu z drugiej linii w ataku pozycyjnym ciężko jest wygrywać mecze. Tym większa chwała dla dziewczyn, że bez tego udało się wywalczyć punkty w meczu z Koroną. Wytrzymały. To ogromna lekcja dla nich, że jednak można. Nawet bez "starej" - śmieje się Niedźwiedź.
Ruch odczarował własną arenę po prawie czterech miesiącach. Teraz postara się zdjąć wyjazdową klątwę. "Niebieskie" nie wygrały w obcej hali od prawie roku. Po raz ostatni cieszyły się z trzech punktów na wyjeździe 28 marca ub. roku - po zwycięstwie 30:26 w Karpaczu z KPR-em Jelenia Góra.
- Nie będzie łatwo. Kościerzyna jest u siebie mocnym zespołem, my natomiast gramy słabiej na wyjazdach. Mam jednak nadzieję, że w sobotę to się zmieni, pomoże nam w tym także Iwona i będziemy się cieszyli z kolejnych punktów - podkreśla trener KPR Ruch Krzysztof Przybylski. - Nastawiamy się, żeby przywieźć stamtąd trzy punkty. Wygrana z Kościerzyną bardzo by nam pomogła w walce o utrzymanie - kończy Joanna Rodak.
Mecz UKS PCM Kościerzyna - KPR Ruch rozpocznie się w sobotę (16.03.) o godz. 15.00. Po zakończeniu rundy zasadniczej tabela Superligi zostanie podzielona, a nasza drużyna zagra o miejsca 7-11 (mecz i rewanż, łącznie osiem spotkań).
Reklama:


Dyskusja: