Reklama: Partnerzy:


Oszczędzanie nie oznacza zaciskania pasa

Chorzowianin 2011-07-07 | Komentarzy: 0
Ponad połowa Polaków oszczędza (60 proc.), a co trzecia osoba (32 proc.) choć nie odkłada pieniędzy, to wydaje je rozważnie, aby móc sobie pozwolić na więcej - wynika z badania „Oszczędnościowy Barometr ING”, sporządzonego na zlecenia ING Banku Śląskiego przez Millward Brown SMG/KRC.
Oszczędzanie nie oznacza zaciskania pasa
Czterech na pięciu Polaków uważa, że można żyć oszczędnie i nie rezygnować z codziennych przyjemności. 

Po kryzysie mamy „zaskórniaki”
Potrzebę posiadania oszczędności z pewnością wywołał kryzys gospodarczy, który odbił się na portfelu każdego z nas. Teraz, kiedy recesja jest już za nami, Polacy dużo rozważniej dysponują swoimi finansami. Nie oznacza to jednak, że rezygnują ze swoich przyzwyczajeń i codziennych przyjemności, wręcz przeciwnie, potrafią przewartościować każdą zarobioną złotówkę i pełniej ją wykorzystać.

Takie postępowanie to nowy trend, który daje się zauważyć także w innych krajach europejskich – nosi nazwę the new frugality – a jego filozofią jest życie na lepszym poziomie w obrębie tego samego przychodu. Polega na świadomym, mądrym wydawaniu pieniędzy: korzystaniu z internetowych porównywarek cen, wybieraniu najtańszych, nie najbliższych sklepów i punktów usługowych, robieniu zakupów grupowych, wyszukiwaniu ofert „last minute” etc.

Mimo że Polacy są świadomi potrzeby mądrego oszczędzania, co trzeci z nas przechowuje oszczędności w przysłowiowej skarpecie. Z konta lub lokaty bankowej korzysta ponad 60 proc. rodaków, inni lokują pieniądze w nieruchomościach, kosztownościach, funduszach inwestycyjnych czy polisach na życie. - Nasze badanie pokazuje, że Polacy są świadomi zalet oszczędzania - już trzech na czterech Polaków deklaruje, że posiada oszczędności. Pomimo, że świadomość konieczności oszczędzania w Polsce rośnie, wciąż jest dużo do zrobienia. Co trzecia osoba trzyma pieniądze w domu, a 61 proc. robi zakupy w najwygodniejszym, ale niekoniecznie najtańszym miejscu – mówi Eric Drok, wiceprezes ING Banku Śląskiego.

Na co odkładają Polacy?
Zdecydowana większość z nas odkłada pieniądze na przyszłość swoich dzieci – aż 83 proc., inni na tak zwaną czarną godzinę – 78 proc., mieszkanie, nowy samochód i emeryturę. Odkrywczą była obserwacja, że wyższy poziom deklarowanych potrzeb zauważono w grupie osób nie posiadających żadnych oszczędności.

Choć w Polakach pokutuje przeświadczenie o tym, że jesteśmy narodem żyjącym ponad stan i na kredyt, coraz częściej potrafimy rozważnie dysponować swoimi finansami.  

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.