Sokół MOSiR Silesia?

Chorzowianin 2010-06-08
Coraz bliżej porozumienia między Sokołem Chorzów a MOSiR-em Mysłowice. - Miasta dzieli tylko osiem kilometrów. Śmiało można połączyć kluby siatkarskie - mówią działacze, ale słowa fuzja wolą nie używać.
Sokół MOSiR Silesia?
- Chorzów i Mysłowice są oddalone od siebie o 8 kilometrów. To tyle co między dwiema dzielnicami Warszawy. Dlaczego więc nie stworzyć silnego ośrodka siatkarskiego, z drużynami w różnych kategoriach wiekowych i z dobrą płynnością finansową? - pyta Przemysław Reszka, działacz chorzowskiego Sokoła. Coraz bliżej porozumienia między oboma klubami!

Chorzowskie siatkarki spadły w minionym sezonie z I ligi, mysłowiczanki z trudem w niej się utrzymały. Działacze obu ekip zgodnie stwierdzili: „po co się męczyć osobno, skoro można spróbować zrobić razem coś na większą skalę”.

Jak już informowaliśmy, trwają rozmowy na temat połączenia Sokoła Chorzów i MOSiR-u Mysłowice. Być może już pod koniec tego tygodnia - lub na początku przyszłego - współpraca zostanie sformalizowana podpisaniem umowy.

Nie chodzi tylko o zespół seniorek, który miałby walczyć nawet o awans do PlusLigi Kobiet, ale o stworzenie silnego śląskiego ośrodka siatkarskiego. - Współpraca będzie dotyczyła wszystkich grup wiekowych. Począwszy od pierwszej drużyny, poprzez dwie grupy juniorskie, cztery grupy kadetek. Chcemy wystawić zespół w każdej klasie rozgrywkowej - od pierwszej ligi w dół - tłumaczy Przemysław Reszka, działacz Sokoła.

Najbardziej interesujące kibiców kwestie to nazwa nowej drużyny i miejsce rozgrywania spotkań. Co do tej pierwszej, obok dotychczasowych nazw klubów, prawdopodobnie użyty zostanie zwrot Silesia. - Żyjemy na Śląsku. Chorzów i Mysłowice są oddalone od siebie o 8 kilometrów. To tyle co między dwiema dzielnicami Warszawy - zauważa Przemysław Reszka, dodając: - Być może w nazwie znajdzie się także słowo „volleyball”.

Kibice z obu miast mogą być spokojni, bo zapewniona im będzie solidna porcja siatkówki. Według wstępnego planu seniorki będą grały po jednej rundzie w Mysłowicach i Chorzowie. - Tak samo zespół w II czy III lidze - podkreśla nasz rozmówca. Po podpisaniu umowy o współpracy nie zostanie od razu zawiązana nowa spółka. Na to potrzebnych będzie przynajmniej kilka miesięcy. Pod koniec tego tygodnia działacze rozmawiać będą z zawodniczkami. Przygotowano już listy siatkarek ze wstępnym „przyporządkowaniem” ich do zespołów w I, II i III lidze.

Choć w sporcie połączenia (słowa „fuzja” działacze obu klubów wolą nie używać) bywają ryzykowne, władze Sokoła z dużym optymizmem podchodzą do tematu. Widzą w zjednoczeniu sił znacznie więcej plusów. - Zamiast być średnim zespołem, na poziomie II ligi, mamy szansę zaistnieć w Polsce - kończy Przemysław Reszka.
(fab)

Reklama:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.