Ważny weekend futsalowców i piłkarek. Grają o dużą stawkę
Krzysztof Salisz, Wadim Iwanow i Adam Wędzony powalczą w niedzielę o kolejne zwycięstwo w Futsal Ekstraklasie | Fot. Adrian Ślązok
W PGNiG Superlidze rozpoczyna się faza play-out, czyli mecze o miejsca 7-11. Na początek Ruch zagra u siebie z ekipą z Kościerzyny (sobota, godz. 17.00), z którą… kończył rundę zasadniczą (zwyciężając na Kaszubach 25:23).
Dla "Niebieskich" to kluczowy mecz w walce o utrzymanie. W przypadku wygranej w regulaminowym czasie gry powiększą przewagę nad ostatnim zespołem w tabeli do 12 pkt., zapewniając sobie jednocześnie lepszy bilans meczów bezpośrednich. Jeśli tak się stanie, tylko kataklizm mógłby zrzucić je na dno tabeli i skazać na grę w barażach.
Przed chorzowską publicznością zadebiutuje Iwona Niedźwiedź, która przed trzema tygodniami nie mogła wystąpić - ze względów proceduralnych - w spotkaniu z Koroną Handball Kielce.
Natomiast w niedzielę (godz. 18.30) w hali MORiS królować będzie futsal. Trzeci w tabeli Ekstraklasy Clearex Chorzów zagra z wiceliderem FC Toruń. Podopieczni Mirosława Miozgi tracą do torunian pięć punktów. Chcąc więc liczyć się w walce o srebro (lider Rekord Bielsko-Biała odskoczył im na dziesięć "oczek" i wydaje się poza zasięgiem), muszą zwyciężyć.
Clearex ma dobre wspomnienia z potyczek z FC Toruń w tym sezonie. Najpierw wygrał na wyjeździe w lidze 6:1, a następnie ponownie zdobył halę rywali, wygrywając w 1/8 finału Pucharu Polski (5:2).
Nasi futsalowcy po nieudanym dwumeczu z Piastem Gliwice (1:3 w lidze i 5:6 w PP) wrócili na zwycięskie tory. W poprzedniej kolejce rozgromili AZS UŚ Katowice 10:4. Z Toruniem, który stracił najmniej goli w tym sezonie (45), o taką kanonadę łatwo nie będzie, ale kibiców zadowoli każda, nawet najskromniejsza wygrana.
Reklama:


Dyskusja: