Wspólnie można więcej

Chorzowianin 2009-03-25
Bezpieczne miasto. Przedstawiciele władz miasta, służb mundurowych i radnych spotkali się z mieszkańcami Chorzowa Batorego. Pytano o bezkarność chuliganów i drogowych piratów. Sporo uwagi poświęcono miejscom parkingowym.
Wspólnie można więcej
- Czy Batory jest dzielnicą bezpieczną? Jak wygląda tutaj poziom przestępczości? – pytano z sali. Jolanta Bezia, komendant Komisariatu I przyznała, że przestępczość w rejonie wzrosła. Zaznaczyła, że przyczyniła się do tego głównie reorganizacja komisariatów. Komisariatowi I w Batorym przybył więc zakres obowiązków, rejon ten powiększył się m.in. o ulice Wolności i Hajducką. Komendant dodała, że rośnie wykrywalność m.in. kradzieży, pobić, rozbojów. Spada też liczba włamań. – Najgorzej jest przed meczami – przyznała J. Bezia. Mówiła, że zrewidować wszystkich jest bardzo trudno. – Trudno też dotrzeć do rodziców 12, 13-latków. Bo to osoby mniej więcej w tym wieku sprawiają sporo problemów. Mieszkańcy Batorego pytali o kary dla wandali wszczynających rozróby na meczach. Komendant przyznała, że te uwarunkowane są popełnionym czynem. – Napaść na funkcjonariusza jest już przestępstwem. Wnioskujemy do sądu o areszt dla takich osób. Za inne chuligańskie wybryki kieruje się sprawców na przykład do prac społeczno-użytecznych.

Pytano też o wandali rozrabiających po okolicznych ulicach i o awanturujących się sąsiadów. – Czy jak dzwonimy na policję z prośbą o interwencję, to musimy podawać dane osobowe? – dopytywali mieszkańcy. – Dane można podać, ale można też interwencję głosić anonimowo. Policja ma obowiązek przyjęcia każdego zgłoszenia. Zgłaszajcie, reagujcie na niepokojące was zdarzenia. Bez waszej pomocy policja może zrobić niewiele. Wspólnie możemy zrobić dużo – podkreślała komendant.

Mieszkańców Batorego niepokoiły też, nieprawidłowo parkujące samochody. – Stoją na chodnikach, trawnikach, nie można nawet spokojnie wyjść z domu. Tak jest na przykład przy ul. Obrońców Chorzowa – mówili. J. Bezia nie ukrywała, że jest to spory problem. – Nie możemy karać mandatami na drogach niepublicznych. Chyba, że kierowca zaparkuje na trawniku – mówiła komendant. Narzekano na łamiących przepisy drogowe w okolicach Szkoły Podstawowej nr 14. – Kierowcy jeżdżą pod prąd, za nic mają przepisy – opowiadali mieszkańcy. – Może dałoby się zamontować przy końcu ulicy Podmiejskiej progi zwalniające – dopytywali. Piotr Wojtala, dyrektor Miejskiego Zakładu Ulic i Mostów, przyznał, że progi nie zawszę są najlepszym wyjściem. – Czasem też stwarzają uciążliwości. Mogą być przyczyną dodatkowego hałasu. Dodał, że MZUiM ma przygotowany plan rozbudowy parkingów w mieście. Zaznaczył też, że dla poprawy bezpieczeństwa można wprowadzić zmiany kierunku ruchu na niektórych ulicach. – To rozwiązanie ostateczne, chociaż czasami jedyne – mówił.

Następne spotkanie w ramach programu „Bezpieczne miasto” zaplanowano na 19 maja w Akademickim Zespole Szkół Ogólnokształcących przy ul. Dąbrowskiego 36.
 
wojz

Reklama:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.