Zamknęła bandytę w sklepie
Do pierwszego rozboju doszło na ul. 16 Lipca. 37-letni chorzowianin wszedł, po godzinie 19, do jednego ze sklepów spożywczych i zaatakował ekspedientkę.
- Pięściami bił ją po całym ciele, po czym z kasy skradł pieniądze i dwie butelki wódki - informuje Justyna Dziedzic, rzecznik chorzowskiej policji.
Kilkanaście minut później mężczyzna napadł na sprzedawczynię sklepu spożywczego przy ul. Dyrekcyjnej.
- Bandyta groził kobiecie śmiercią, trzymając w ręku tzw. tulipana. 47-latka wykazała się sporą odwagą i uciekła napastnikowi zamykając go w środku sklepu - mói J. Dziedzic.
Na miejsce szybko przyjechali policjanci z komisariatu I, którzy obezwładnili i zatrzymali sprawcę. Podejrzanemu o rozboje z użyciem niebezpiecznego narzędzia i uszkodzenia ciała grozi nawet do 12 lat więzienia. O jego dalszym losie zdecyduje prokurator i sąd.
Reklama:



Dyskusja: