Zatrucie czadem przy ul. Wandy
W poniedziałek wieczorem w kamienicy przy ul. Wandy czadem zatruło się 7 osób, w tym troje dzieci. Do zdarzenia doszło między godziną 22 a 23. W jednym z mieszkań, ulatniał się tlenek węgla.Na miejsce przyjechały straż pożarna i pogotowie ratunkowe.
– W momencie przyjazdu jednostek terenowych PSP mężczyzna, który stracił przytomność był w drodze do szpitala. W mieszkaniu stwierdzono podwyższone stężenie tlenku węgla, a pozostałe przebywające w mieszkaniu osoby oddano w ręce służb medycznych – relacjonuje mł. bryg. Arkadiusz Labocha, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej.
Dorosłe osoby przewieziono na obserwację do Zespołu Szpitali Miejskich, a dzieci wraz z matką do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich na leczenie w komorze hiperbarycznej. Obecnie ustalane są przyczyny ulatniania się niebezpiecznego gazu.
Jednocześnie, jak co roku strażacy przypominają, że tlenek węgla to tzw. cichy zabójca. jednym z pierwszych objawów zaczadzenia jest ból głowy. Sam czad jest bezwonny i bezbarwny, w wyniku jego działania dochodzi do niedotlenienia organizmu. Zatrucie tlenkiem węgla sprawia, że utrudniony zostaje transport tlenu do płuc. W zeszłym sezonie grzewczym z powodu czadu zmarło 61 osób, w tym już ponad 12.
Reklama:



Dyskusja: