Smaki kusiły promocją
Chorzowianin 2011-10-28
|
Komentarzy: 3
Grillowany comber z sarny, roladki z bakłażana, befsztyk tatarski. To dania nagrodzone w V edycji konkursu „Chorzowskie Smaki 2011”.

Najlepsze danie wegetariańskie znalazło się w menu Mañana Bistro | foto. Mariusz Banduch
- W tym roku zmieniliśmy nieco formułę konkursu – mówi Marcin Michalik, zastępca prezydenta Chorzowa ds. gospodarczych, przewodniczący kapituły konkursu. - Tegoroczną edycję „Chorzowskich Smaków” we wrześniu rozpoczął tzw. event kulinarny przy ul. Jagiellońskiej. Swoisty kulinarny show dali wybitni kucharze z Kurtem Schellerem na czele. Goście mogli skosztować także konkursowych potraw. Na imprezę przyszły tłumy ludzi. W przyszłym roku planujemy zorganizować podobny event – dodaje zastępca prezydenta.
Do „Chorzowskich Smaków” restauratorzy zgłaszali Potrawę Roku w 3 kategoriach: przystawka, danie główne i nowość w tegorocznej edycji - danie wegetariańskie. O laury walczyło 15 lokali.
Laureatów nagrodzono w Chorzowskim Centrum Kultury, 26 października, podczas finałowej gali. Zwycięzców w poszczególnych kategoriach wybrała kapituła konkursowa, swojego faworyta nagrodzili także internauci.
- Oferta chorzowskich lokali jest bardzo bogata. W naszych restauracjach i barach każdy znajdzie dla siebie coś dobrego. Jest kuchnia orientalna, nie brakuje świetnych pizzerii a także barów i restauracji oferujących śląskie dania – mówi Marcin Michalik. - Odwiedzając lokale zgłoszone do konkursu wszędzie spotkaliśmy się z dobrą kuchnią – dodaje.
Zdaniem kapituły w tym roku najlepszym daniem głównym pochwalić może się restauracja „Łania”. Doceniono jej „grillowany comber z sarny na postumencie z borowików, z sosem jałowcowym, złociste kopytka z pieca, buraczki”. „Łania” w konkursie uczestniczy od pierwszej jego edycji. - Cztery razy zwyciężaliśmy. Zaczynamy się powoli do tego przyzwyczajać – śmieje Alina Moskiewska, dyrektor restauracji. - Do każdego konkursu przygotowujemy danie ciekawe, nie znajdujące się do tej pory w menu. Z roku na rok jest trudniej, konkurencja jest spora. Dziczyzna jest naszą wizytówką. Cieszę się, że doceniono tę potrawę.
„Roladki z bakłażana i cukinii faszerowane serem ricotta, parmezanem, mozzarellą i suszonymi pomidorami” to najlepsze danie wegetariańskie. Znalazło się ono w menu „Mańana Bistro & Wine”. Świeże produkty i pomysł to zdaniem Przemysława Błaszczyka, właściciela „Mañana Bistro”, przepis na smaczny sukces. - To, co robimy, robimy szczerze. Kocham gotować. Jeżeli słucha się serca i robi to, co się lubi, wtedy praca przynosi efekty.
Restaurację „Bryka” doceniła kapituła i internauci. Ci pierwsi za przystawkę - „befsztyk tatarski po królewsku”, a drudzy za - „złocistego kurczaka w harmonii ze słodkim sosem, przeplatany włoskim makaronem z nutką pomarańczy w towarzystwie szparagów”. - Staramy się zaskoczyć czymś naszych klientów w ciągu całego roku. Podczas trwania konkursu szczególnie zwracamy na to uwagę. Zależy nam na tym, aby klienci zapamiętali nasze dania. I chyba tak jest, bo wielu z nich do nas wraca – mówi Krystyna Bryk, właścicielka restauracji. - Do „Chorzowskich Smaków” zgłosiliśmy trzy dania. Wszystkie cieszyły się powodzeniem – dodaje.
Ogromnym powodzeniem cieszyła się też specjalna, konkursowa akcja. - W każdej restauracji w wybranym tygodniu klienci mogli zamówić konkursowe danie za pół ceny. Był to chyba najbardziej oblegany tydzień w chorzowskich restauracjach – mówi Marcin Michalik. - Tegoroczna edycja konkursu z racji nowej formuły cieszyła się przeogromnym powodzeniem. Takiego obłożenia, szczególnie na zaproponowane przez nas danie, podczas tej imprezy jeszcze nie mieliśmy. Każdy chciał go spróbować – przyznaje Alina Moskiewska. - Nie spodziewaliśmy się takiego ruchu. Przeważnie na przygotowanie dań wykorzystujemy 2 kg żołądków w ciągu tygodnia. Podczas promocji schodziło nam ich 4 kg dziennie – dodaje Przemysław Błaszczyk.
Do „Chorzowskich Smaków” restauratorzy zgłaszali Potrawę Roku w 3 kategoriach: przystawka, danie główne i nowość w tegorocznej edycji - danie wegetariańskie. O laury walczyło 15 lokali.
Laureatów nagrodzono w Chorzowskim Centrum Kultury, 26 października, podczas finałowej gali. Zwycięzców w poszczególnych kategoriach wybrała kapituła konkursowa, swojego faworyta nagrodzili także internauci.
- Oferta chorzowskich lokali jest bardzo bogata. W naszych restauracjach i barach każdy znajdzie dla siebie coś dobrego. Jest kuchnia orientalna, nie brakuje świetnych pizzerii a także barów i restauracji oferujących śląskie dania – mówi Marcin Michalik. - Odwiedzając lokale zgłoszone do konkursu wszędzie spotkaliśmy się z dobrą kuchnią – dodaje.
Zdaniem kapituły w tym roku najlepszym daniem głównym pochwalić może się restauracja „Łania”. Doceniono jej „grillowany comber z sarny na postumencie z borowików, z sosem jałowcowym, złociste kopytka z pieca, buraczki”. „Łania” w konkursie uczestniczy od pierwszej jego edycji. - Cztery razy zwyciężaliśmy. Zaczynamy się powoli do tego przyzwyczajać – śmieje Alina Moskiewska, dyrektor restauracji. - Do każdego konkursu przygotowujemy danie ciekawe, nie znajdujące się do tej pory w menu. Z roku na rok jest trudniej, konkurencja jest spora. Dziczyzna jest naszą wizytówką. Cieszę się, że doceniono tę potrawę.
„Roladki z bakłażana i cukinii faszerowane serem ricotta, parmezanem, mozzarellą i suszonymi pomidorami” to najlepsze danie wegetariańskie. Znalazło się ono w menu „Mańana Bistro & Wine”. Świeże produkty i pomysł to zdaniem Przemysława Błaszczyka, właściciela „Mañana Bistro”, przepis na smaczny sukces. - To, co robimy, robimy szczerze. Kocham gotować. Jeżeli słucha się serca i robi to, co się lubi, wtedy praca przynosi efekty.
Restaurację „Bryka” doceniła kapituła i internauci. Ci pierwsi za przystawkę - „befsztyk tatarski po królewsku”, a drudzy za - „złocistego kurczaka w harmonii ze słodkim sosem, przeplatany włoskim makaronem z nutką pomarańczy w towarzystwie szparagów”. - Staramy się zaskoczyć czymś naszych klientów w ciągu całego roku. Podczas trwania konkursu szczególnie zwracamy na to uwagę. Zależy nam na tym, aby klienci zapamiętali nasze dania. I chyba tak jest, bo wielu z nich do nas wraca – mówi Krystyna Bryk, właścicielka restauracji. - Do „Chorzowskich Smaków” zgłosiliśmy trzy dania. Wszystkie cieszyły się powodzeniem – dodaje.
Ogromnym powodzeniem cieszyła się też specjalna, konkursowa akcja. - W każdej restauracji w wybranym tygodniu klienci mogli zamówić konkursowe danie za pół ceny. Był to chyba najbardziej oblegany tydzień w chorzowskich restauracjach – mówi Marcin Michalik. - Tegoroczna edycja konkursu z racji nowej formuły cieszyła się przeogromnym powodzeniem. Takiego obłożenia, szczególnie na zaproponowane przez nas danie, podczas tej imprezy jeszcze nie mieliśmy. Każdy chciał go spróbować – przyznaje Alina Moskiewska. - Nie spodziewaliśmy się takiego ruchu. Przeważnie na przygotowanie dań wykorzystujemy 2 kg żołądków w ciągu tygodnia. Podczas promocji schodziło nam ich 4 kg dziennie – dodaje Przemysław Błaszczyk.
wojz
Reklama:
Dyskusja:
~oo
IP: 79.188.*.*
2011-10-29 14:50:10
Pewnie dzięki promocji mieliśmy przyjemność spróbować większości potraw konkursowych - zgoda, co do "Manany", ale w kategorii "danie główne" bezkonkurencyjny był jednak "Bocian"...
~ChoRzowianin
IP: 46.148.*.*
2011-10-31 15:24:36
Ten konkurs to jedna wielka ŚCIEMA wygrywają ci u których gości UM a naprawde dobre potrawy były w innych lokalach np. "Monika" , "Drewniany Bocian" czy "Nasze Smaki". Dzięki promocji każdy miał możliwość ocenienia dań konkurowych i myśle że większość Smakoszy sie ze mną zgodzi.
~rolada
IP: 83.27.*.*
2011-10-31 21:02:10
Dajcie spokój szkoda czasu na ten konkurs ,w każdej mieścinie jest podobny !!!